Reklama

Eurowizja 2025 zbliża się wielkimi krokami. Największe wydarzenie muzyczne na żywo na świecie odbędzie się 13, 15 i 17 maja w szwajcarskiej Bazylei. Reprezentantka Polski, Justyna Steczkowska przygotowuje się do jednego z najważniejszych występów w swojej karierze. W mogącej pomieścić niespełna 13 tysięcy osób hali widowiskowej w St. Jakobshalle zaprezentuje światu piosenkę „Gaja”. Wśród licznych głosów wsparcia dla artystki pojawiły się także rady od Luny – reprezentantka Polski na Eurowizji 2024 w szwedzkim Malmö, która doskonale wie, z czym wiąże się rywalizacja w konkursie.

Reklama

Luna radzi Justynie Steczkowskiej przed Eurowizją 2025. „Konkurs konkursem, ale…”

W rozmowie z Vibez.pl zapytana o rady dla Justyny Steczkowskiej Luna podkreśliła m.in., jak ważne jest skupienie się na sobie i odcięcie od presji towarzyszącej reprezentowaniu Polski na eurowizyjnej scenie.

Pierwsza rzecz – w ogóle wyłączyć telefon i social media i w ogóle nie czytać komentarzy. Troszeczkę wyłączyć się ze świata zewnętrznego i skupić się tylko i wyłącznie na występie
– zaczęła Luna.

Luna podkreśliła też, że choć Eurowizja jest konkursem, to nie rywalizacja jest w nim najważniejsza. I druga rzecz – spróbować odnaleźć w tym radość i zobaczyć, jakie to jest wspaniałe doświadczenie, jaka to jest ogromna możliwość, jakie to już jest spełnienie marzeń, żeby móc tam być […], żeby robić to dla siebie, żeby pomyśleć sobie: „Dlaczego ja chcę jechać na tę Eurowizję? Jestem w tym miejscu, bo mam jakiś przekaz z tą piosenką, chcę się połączyć z ludźmi, chcę im pokazać siebie, chce im dać jakąś energię” – i żeby tym się kierować przede wszystkim, bo to jest najważniejsze. Konkurs konkursem, ale to połączenie z ludźmi zawsze zostaje – dodała Luna w rozmowie z Vibez.pl.

Luna wspomina Eurowizję 2024. „Straciłam moją miłość do śpiewania”

Luna reprezentowała Polskę na Eurowizji 2024 w szwedzkim Malmö z piosenką „The Tower”. Zajęła ostatecznie 12. miejsce w pierwszym półfinale, uzyskując 35 punktów w głosowaniu telewidzów, co nie dało jej awansu do Wielkiego Finału Eurowizji. Niedawno Luna wróciła do wydarzeń sprzed roku i opowiedziała, z czym mierzyła się przed, w trakcie i po konkursie.

Pamiętam pierwszy moment, gdy otrzymałam bilet na Eurowizję. Mówiłam, że to był najszczęśliwszy dzień mojego życia, ale czy był? Z jednej strony tak, z drugiej nie. Nie wiedziałam wtedy, czy mam się cieszyć, czy płakać. Pojawił się tak ogromny hejt, taka fala komentarzy na mój temat
– powiedziała Luna w rozmowie ze Światem Gwiazd.

– Wróciłam i chyba przez miesiąc w ogóle nie śpiewałam. To było w ogóle do mnie niepodobne, bo ja cały czas coś mruczę pod nosem. Wtedy rzeczywiście potrzebowałam przerwy, potrzebowałam wrócić do swojego głosu i go odzyskać. Bo ja go straciłam i fizycznie i symbolicznie. To było trudne, przez chwilę złapałam się na tym, że straciłam moją miłość do śpiewania – wyznała Luna w Świecie Gwiazd. Przyznała też, że był to dla niej na tyle trudny psychicznie czas, że postanowiła skorzystać z pomocy psychologa oraz że był to krok, który pomógł jej dojść do siebie psychicznie po Eurowizji 2024.

Justyna Steczkowska na Eurowizji 2025 – oczekiwania i presja

Występ Justyny Steczkowskiej na Eurowizji 2025 budzi nie tylko ogromne emocje, ale też apetyty fanek i fanów konkursu na zwycięstwo artystki. Reprezentantka Polski powróci na wielką eurowizyjną scenę 13 maja – dokładnie 30 lat po swoim debiucie na Eurowizji 1995 w Dublinie. Wraz z popularnością jej tegorocznej propozycji – piosenki „Gaja” - rosną oczekiwania i presja z nimi związana. Występ Justyny Steczkowskiej podczas Wielkiego Finału Polskich Kwalifikacji 2025 obejrzały już miliony, co dało jej 1. miejsce w opublikowanym przez oficjalny profil Eurowizji na YouTube rankingu najchętniej oglądanych występów w lutym.

Reklama

Oczekiwania fanek i fanów Eurowizji studzą bukmacherzy, którzy co roku przewidują, kto wygra Eurovision Song Contest. Szanse Justyny Steczkowskiej na zwycięstwo spadają, a obecnie Polska zajmuje 26. miejsce w drodze po wygraną. Na notowania bukmacherów należy jednak patrzeć z przymrużeniem oka, bowiem na Eurowizji może zdarzyć się wszystko.

Reklama
Reklama
Reklama