Nie masz ochoty na seks? Powody mogą cię zaskoczyć
Nawet nie zauważyłaś, kiedy w twojej sypialni wyraźnie się ochłodziło? Seks w ogóle nie przychodzi ci do głowy? To nie musi być wina pigułek antykoncepcyjnych, ani kłótni z partnerem. Przyczyny spadku libido bywają zaskakujące.

- Natalia Kędra
Znajomi odkrywają kolejne odcienie swojej seksualności, Netflix dorzuca coraz to nowe treści pełne gorących scen, a ty… po prostu nie masz ochoty na seks. Co gorsza, nie wiesz dlaczego. Czy to coś z tobą nie tak? Absolutnie nie! Coraz więcej z nas świadomie wybiera życie w celibacie albo identyfikuje się z orientacją aseksualną. Jeśli brak seksu ci nie przeszkadza, to wszystko jest ok i nikt nie ma prawa oceniać twoich wyborów.
Gorzej, jeśli dotąd cieszyłaś się udanym życiem seksualnym, a ogień zaczął gasnąć. Istnieje wiele powodów, dla których libido może spaść – i nie zawsze są one oczywiste. Oto sześć czynników, które mogą sprawiać, że Twoja ochota na seks jest mniejsza, niż byś chciała.
Przebodźcowanie
Żyjemy w czasach FOMO (ang. fear of missing out). Czujemy presję, żeby osiągnąć sukces zawodowy, idealną sylwetkę, zbudować markę osobistą, a najlepiej jeszcze osiągnąć dochód pasywny, nie tracąc przy tym życia osobistego. Całe dnie wypełnia nam praca, studia, pasje, siłownia, a co zostanie dnia, spędzamy patrząc w ekran. Brzmi znajomo? Przeciążony umysł działa jak komputer z niedoborem RAM – po prostu nie ma już zasobów na przyjemności.
Na drugim biegunie jest “uważność” – zdrowa moda na ograniczenie zagłuszających bodźców i odnowienie harmonijnej relacji z własną głową i ciałem. Może to ona jest odpowiedzią na problemy z seksem? Jeśli chcesz sprobować, zadbaj o mentalny detoks. Ogranicz scrollowanie przed snem, wprowadź krótkie momenty ciszy w ciągu dnia (np. 5 minut głębokiego oddychania) i nie bój się powiedzieć „nie” kolejnym zobowiązaniom. Twój mózg ci podziękuje, a libido – kto wie, może wróci szybciej, niż myślisz?

Hormony i nastroje
Przyzwyczaiłyśmy się myśleć, że obniżone libido to efekt źle dobranych pigułek antykoncepcyjnych. To rzeczywiście najczęstszy winowajca, ale problem braku zainteresowania seksem dotyczy też dziewczyn wybierających inne metody antykoncepcji. Co gorsza, poziomy hormonów regulujących działanie naszego organizmu mogą wahać się naturalnie. Jeśli cierpisz na spadek libido, sprawdź hormony płciowe, koniecznie umów się na badania. Winowajcą mogą być niezgodne z normą poziomy hormonów płciowych, prolaktyny (jej nadmiar obniża popęd u obu płci), a nawet problemy z tarczycą, takie jak niedoczynność i Hashimoto.
Brak ochoty na seks może być też skutkiem przemęczenia, niedoborów snu czy podwyższenia poziomu kortyzolu, hormonu stresu. Przepracowanie i negatywne emocje z pracy przenosimy wtedy na grunt prywatny, ze szkodą dla naszych relacji. Libido obniża się także przy stanach depresyjnych, ale także w trakcie leczenia depresji. To efekt uboczny niektórych leków. Koniecznie złość lekarzowi takie objawy i uzgodnijcie, jak im zapobiec.
Niska samoocena
Zastanów się – ile razy porównywałaś swoje życie (a zwłaszcza swoje ciało) do tych, które widzisz na Instagramie? Media społecznościowe mogą obniżać samoocenę i pielęgnować lęk, że nie jesteśmy wystarczająco szczupłe, zgrabne,wysportowane czy zadbane. Kiedy nie czujemy się atrakcyjne, trudno o ochotę na intymność.
To samo, co z swojego postrzeganiem ciała, dzieje się z naszym związkiem. Zewsząd epatują nas kadry z pięknych wspólnych podróży i romantycznych chwil, oparzone wyznaniami miłości. Łatwo nabrać przekonania, że inni mają lepiej, kochają się bardziej i są szczęśliwi.
Jeśli czujesz, że Internet ma wpływ na to, jak oceniasz siebie i własny związek, czas na cyfrowy detoks i koncentrację na swoim tu i teraz. Pamiętaj, że to, co widzisz online, to starannie wyselekcjonowane kadry, a nie rzeczywistość. Ogranicz czas spędzany w social mediach i zadbaj o kontakty w realu – to działa lepiej niż jakikolwiek filtr.
Używki i niezdrowy tryb życia
Badania dotyczące związków między niezdrową dietą i paleniem papierosów a seksualnością dotyczą głównie mężczyzn, u których pogorszenie krążenia krwi powoduje zaburzenia erekcji i spadek zainteresowania seksem. Nic dziwnego – kobiece ciała długo po prostu naukowców nie interesowało. Nie znaczy to jednak, że jesteśmy wolne od wpływu używek i przetworzonej żywności.
Brakuje twardych danych na szerokiej grupie badawczej, wiele jednak wskazuje, że palenie ogranicza wydzielanie estrogenów u kobiet. Co nie ulega wątpliwości, to związek między nikotyna a pogorszeniem krążenia, które ma kluczowe znaczenie w mechanizmach regulujących podniecanie seksualne i odczuwanie przyjemności. Żeby czerpać pełnię przyjemności z seksu, pomyśl o rzuceniu palenia, także okazjonalnego. Pomóc może realizowana pod okiem lekarza nikotynowa terapia zastępcza albo rekomendowana NHS, brytyjski odpowiednik NFZ, wymiana tradycyjnych papierosów na elektroniczne (np. Vuse). W przypadku brytyjskich palaczy, metoda ta okazała się skuteczna przy stopniowym wychodzeniu z nałogu.
Otępiająco dla zmysłów działa także nadużywanie alkoholu. W niewielkich dawkach sprzyja on kobiecemu libido, w większych – powoduje trudności z osiągnięciem podniecania i orgazmu. Nie jest więc nadużyciem stwierdzenie, że zdrowy tryb życia, to także zdrowy i bardziej satysfakcjonujący seks.

Spychanie seksu na dalszy plan
Seks ma ogromną konkurencję. Jego wrogami są TikTok i binge watching, które zabierają nam całe wieczory. Koncentrując się na własnych ekranach, powoli oddalamy się od siebie, a związek zaczyna przypominać relację współlokatorów, a nie partnerów.
Jeśli w waszej sypialni wieje nudą, bo przyzwyczailiście się spędzać wieczory na kanapie, trudno wrócić do pełnych pasji sesji w sypialni. Planowanie zbliżeń zabija spontaniczność, zacznijcie więc od odstawienia seriali i przerwania scrollowania. Zaplanujcie kilka razy w tygodniu wieczór bez ekranów, skupiając się na jakościowym spędzaniu wspólnego czasu. Nawet długie rozmowy pogłębiają waszą relację i docelowo mogą doprowadzić do większego poczucia bliskości i nowej fali pożądania.
Nieporozumienia i przemilczane konflikty
Czasem to nie brak ochoty na seks jest problemem, ale relacja, w której jesteś. Jeśli między wami coś się psuje, emocjonalny chłód zabije także pożądanie. Taki przemilczane kryzys niekoniecznie musi oznaczać, że związek nie rokuje albo jest toksyczny. Często problem leży w niekoniecznie uświadomionych żalach i słabej komunikacji, a brak seksu jest tylko symptomem pogorszenia relacji.
Zanim rozpoczniesz szczerą rozmowę z chłopakiem, najpierw sama zadaj sobie szereg pytań o swój związek. Kiedy zauważyłaś, że tracisz ochotę na seks i z jakimi wydarzeniami zbiegło się to w czasie? Co masz do zarzucenia swojemu partnerowi? Czy szczerze komunikujesz swoje potrzeby i oczekiwania?
Nie obędzie się bez trudnych rozmów, które mogą zakończyć się fiaskiem. Jeśli jednak oboje postawicie na proste i konkretne komunikaty, a przy tym otworzycie się na potrzeby partnera i wysłuchacie się nawzajem z otwartością, wasz związek może wejść na zupełnie nowy etap. Przegadanie zapalnych tematów zbliży was emocjonalnie i da szansę na odbudowanie bliskości, która przywróci wzajemne pożądanie. Jeśli jednak trudne rozmowy sprawią, że uświadomicie sobie, że związek zaczął przypominać przyjaźń, musisz zacząć oswajać się z myślą, że twoje libido rozkwitnie dopiero u boku kogoś nowego.
Pamiętaj, że brak ochoty na seks nie jest problemem, dopóki nie sprawia ci dyskomfortu. Czasem to chwilowy spadek związany ze stresem, a czasem sygnał, że coś głębszego wymaga uwagi. Niezależnie od przyczyny – nie obwiniaj się. Słuchaj swojego ciała i umysłu, bo one wiedzą, czego potrzebujesz.